Wniosek o podwyżkę – kiedy lepiej go NIE składać?

Oczekujesz atrakcyjniejszego wynagrodzenia? Zanim złożysz wniosek o podwyżkę zastanów się dwa razy.

Nadszedł dzień, w którym zamierzasz zrobić to, co zaprzątało Ci głowę przez tygodnie. Wszystko zostało przemyślane, wątpliwości rozwiane, strach przełamany. Pewnym krokiem zbliżasz się do gabinetu szefa. Po wielu latach zamierzasz w końcu poprosić o podwyżkę, która należy Ci się jak psu buda. Czy jednak na pewno wybierasz najlepszy moment, aby złożyć wniosek o podwyżkę? Wbrew pozorom kluczowe znaczenie dla tego, czy prośba o podwyższenie pensji zyska aprobatę przełożonego ma nie tylko to jakich argumentów użyjemy, ale również okoliczności w jakich to zrobimy.

Jaka praca taka płaca – jak głosi porzekadło. Niestety bardzo często zarobki pracowników nie odpowiadają korzyściom jakie wykonywane obowiązki przynoszą pracodawcy. Z tego powodu coraz śmielej podchodzimy do mówienia przełożonym o oczekiwaniach finansowych. Coraz lepiej przygotowujemy się również do samego procesu “wnioskowania”. Niestety, co dla wielu osób w dalszym ciągu jest sporym zaskoczeniem, o tym czy szefostwo przychyli się do wniosku o podwyżkę decydują nie tylko solidne argumenty przygotowane dla poparcia takiego postulatu – równie ważny będzie też czas w jakim podejmiemy taką próbę.

Kiedy wniosek o podwyżkę nie zostanie rozpatrzony pozytywnie?

Kiedy lepiej odłożyć staranie się o podwyżkę na późniejszy termin? Jest wiele niefortunnych okoliczności które mogą sprawić, że podwyżka pensji pozostanie jedynie w sferze marzeń. Naturalnie nie da się przewidzieć każdej z nich, jednak istnieje kilka, których symptomy możesz z łatwością rozpoznać. Oto 7 najczęstszych z nich:

Pracujesz od niedawna

Co do zasady większość osób decyduje się na negocjacje dotyczące zarobków dopiero po osiągnięciu pewnego stażu w miejscu pracy. Nie brakuje jednak takich, którzy postanawiają iść “za ciosem” i próbować ugrać coś dla siebie niedługo po rozpoczęciu przygody w nowej firmie. Taka postawa może zadziałać na Twoją niekorzyść – zbudujesz wizerunek osoby roszczeniowej i nieco… oderwanej od rzeczywistości Jeżeli dopiero zaczynasz swoją przygodę z nowym pracodawcą lepiej skup się na solidnym wykonywaniu obowiązków i poczekaj aż przepracujesz trochę czasu, zanim poprosisz o ustalenie nowej stawki. Wykazując się umiejętnościami oraz skutecznością w wykonywaniu obowiązków dowiedziesz, że zasługujesz na atrakcyjniejsze wynagrodzenie.

Niedawno awansowałeś

Awans sam w sobie musi wiązać się z atrakcyjniejszą pensją. Dlatego wniosek o podwyżkę krótko po jego otrzymaniu raczej nie spotka się ze zrozumieniem, a tym bardziej akceptacją. Co zrobić w sytuacji, gdy wynagrodzenie się nie zmieniło lub jego wzrost jest nieatrakcyjny? No cóż, podobnie jak w poprzednim punkcie pretensje możesz mieć jedynie do siebie.eżeli w czasie rozmowy z przełożonymi nie ustaliłeś satysfakcjonujących szczegółów podobnie jak we wcześniejszym punkcie pretensje możesz mieć jedynie do siebie.

Nie masz na swoim koncie osiągnięć

Dobrze jest znać swoją wartość, ale jeszcze lepiej mieć konkretne argumenty, którymi będziesz w stanie tego dowieść. A przecież nie od dziś wiadomo, że najlepszym świadectwem umiejętności są osiągnięcia. Dlatego zanim zdecydujesz się złożyć wniosek o podwyżkę zastanów się nad swoją karierą zawodową. Czy jest coś, czym możesz zaimponować szefowi lub co przełożyło się na wymierne efekty? Jeżeli niczym się nie wyróżniasz, Twoi przełożeni nie będą skłonni motywować Cię do efektywniejszej pracy podwyżką.

Kiedy firma boryka się z problemami finansowymi

Rozmawiając o finansach warto pamiętać o… finansach. Nie zawsze znajdą się pieniądze na to, aby spełnić przedłożoną prośbę o wzrost wynagrodzenia I wcale nie musi chodzić o chęć zbycia pracownika przez nader oszczędnego prezesa – firma może po prostu nie mieć pieniędzy. Przyczyną mogą być zawirowania rynkowe, problemy z kontrahentami, czy nietrafione inwestycje. Może to również wynikać z rozbudowy przedsiębiorstwa, np. w przypadku start-upów bardzo często wszystkie „wolne” środki zostają przeznaczone na ich rozwój. Dlatego zanim poprosisz o podwyżkę, zawsze należy wziąć pod uwagę kondycję finansową firmy.

Kiedy masz gorszy okres w pracy

Nie jesteśmy robotami i nawet najlepsi pracownicy zaliczają gorsze okresy. Zmęczenie, sprawy osobiste, przebyte choroby, czy wypalenie zawodowe to tylko kilka z przyczyn obniżenia efektywności pracy. Jeżeli czujesz, że nie dajesz z siebie 100%, zdarza Ci się spóźnić, czy zawalić termin lepiej odczekaj trochę, zanim zaczniesz rozmawiać z kierownictwem o finansach. Czasami nawet pozornie błahe (lub błahe w Twoim odczuciu) rzeczy mogą być dla przełożonych przyczyną odrzucenia złożonej prośby.

Pamiętaj, że z punktu widzenia pracodawcy jesteś “tylko” narzędziem, które ma dla niego zarabiać pieniądze. Jeżeli tego nie robisz dostatecznie skutecznie to nie ma powodu, aby nagradzać Cię dodatkowymi pieniędzmi. Mając do wyboru innych, bardziej zaangażowanych w realizację zadań (i przynoszenie zysków firmie) pracowników, finansowy motywator trafi najpewniej właśnie w ich ręce. Niestety nie masz co liczyć na taryfę ulgową, nawet jeżeli wcześniej spisywałeś się świetnie.

Kiedy nie jesteś przygotowany na rozmowę w sprawie podwyżki

Powiedzmy sobie to jasno – w Twoim interesie jest zarabiać jak najwięcej, w interesie Twojej firmy płacić Ci jak najmniej. Ot jedna z podstawowych reguł biznesu. Oczywiście zarobki muszą być na tyle atrakcyjne, aby pozyskać człowieka o odpowiednich umiejętnościach, jednak starannie przekalkulowane. Wszak rozrzutność się po prostu nie opłaca.

Jeżeli Twoim życiowym drogowskazem jest optymizm, a do tego lubisz działać spontanicznie możesz spróbować pogadać o tym, aby wynagrodzenie netto powiększyć o kilka dodatkowych stówek. Zdecydowanie lepiej wyjdziesz jednak na przygotowaniu się do takiej prośby oraz jej poparciu konkretnymi argumentami. Co ważne musisz się też przygotować na ewentualne kontrargumenty i ich merytoryczne podważanie. Analizując wszystko na spokojnie w domowym zaciszu zmniejszasz szansę, że dasz się zaskoczyć. Idąc “na żywioł” Twoja prośba może zostać spacyfikowana szybciej niż Ci się wydaje…

Kiedy nie masz planu zapasowego

Rzecz prozaiczna. Kłopoty gospodarcze wywróciły tzw. rynek pracownika do góry nogami. W wielu branżach mamy do czynienia ze zwolnieniami, a do łask wróciło znane z lat 90. minionego stulecia “na Pana/Pani miejsce mamy 5 osób”. Warto mieć to na uwadze, na wypadek gdyby urażona duma szefa postanowiła Ci udowodnić, że nie jesteś niezastąpiony. Jeżeli warunki finansowe w firmie Ci nie odpowiadają i oczekujesz zmian warto przygotować sobie plan B – jeżeli negocjacje się nie powiodą, znajdziesz się w mało komfortowej sytuacji. Dobrze mieć wyjście awaryjne w postaci alternatywnego stanowiska (a jeszcze lepiej kilku) w konkurencyjnych firmach. Delikatne zasugerowanie tego w czasie negocjacji nie tylko “zabezpieczy odwrót”, ale może też wydatnie wzmocnić Twoją pozycję w czasie rozmów.

Dlaczego “poczekać” nie znaczy “rezygnować”?

Z niewiadomego powodu wiele osób traktuje słowa “poczekać” i “zrezygnować” jako synonimy. To, że decydujesz się na przełożenie swojej prośby o wzrost wynagrodzenia wcale nie musi oznaczać porzucenia tego pomysłu. Czas który w ten sposób pozyskasz możesz spożytkować na lepsze przygotowanie się do przyszłej rozmowy. Nowe pomysły, umiejętności oraz towarzyszące im argumenty z pewnością zadziałają na Twoją korzyść.

Najnowsze artykuły

Poznaj 5 powodów dla których warto kupić nowy samochód

Poznaj 5 powodów dla których warto kupić nowy samochód

Wygoda jaką daje posiadanie samochodu sprawia, że niemal każdy z nas w końcu zdecyduje się na jego zakup. Staniemy wówczas przed typowym dylematem kupującego – wyborem między autem prosto z salonu, a samochodem używanym. Dlaczego warto zdecydować się na pierwszą…